Planujecie wyjazd do Budapesztu z dziećmi i zastanawiacie się, gdzie się zatrzymać, co zobaczyć i czego spróbować? W tym wpisie dzielę się naszą relacją z pobytu w Mövenpick Budapest Centre – nowoczesnym hotelu w samym sercu miasta, który stał się dla nas świetną bazą wypadową.
Opowiem Wam, jak wyglądały nasze pokoje i wnętrza hotelu, dlaczego wybraliśmy zwiedzanie Budapesztu czerwonym autobusem hop-on hop-off i co udało nam się zobaczyć w tak krótkim czasie. Zabiorę Was także w kulinarną podróż – od gulaszu w słynnym Gettó Gulyás, przez elegancką kawę w New York Café, aż po chrupiącego langosza w Retro Lángos Budapest.

Mövenpick Budapest Centre – nasza baza w stolicy Węgier
Po naszym pobycie w Mövenpick Balaland Resort Lake Balaton (→ przeczytaj naszą relację tutaj), udaliśmy się do Budapesztu, gdzie zatrzymaliśmy się w hotelu Mövenpick Budapest Centre. To świetnie położony, nowoczesny hotel, który od pierwszych chwil zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Wnętrza są eleganckie, przestronne i wygodne – idealne zarówno dla rodzin, jak i osób podróżujących służbowo. Ogromnym plusem jest lokalizacja i bezpośredni dostęp do wyjątkowego środka transportu turystycznego o czym napiszę dalej.


Pokoje i wnętrza
Pokój, w którym się zatrzymaliśmy, był jasny, nowoczesny i urządzony z dbałością o szczegóły. Minimalistyczny design łączył się tu z wygodą – duże łóżko zapewniało komfortowy sen, a część wypoczynkowa pozwalała spokojnie odpocząć po dniu pełnym zwiedzania. Doceniliśmy także praktyczne rozwiązania: przestronną łazienkę, wygodne biurko oraz miejsce do przechowywania rzeczy, co przy podróży rodzinnej jest ogromnym ułatwieniem.









Elegancki i nowoczesny styl
Cały hotel utrzymany jest w eleganckim, nowoczesnym stylu – dużo jasnych przestrzeni, naturalne materiały i przyjemna kolorystyka sprawiają, że atmosfera jest jednocześnie luksusowa i przytulna. To zdecydowanie miejsce, do którego z przyjemnością wraca się po intensywnym dniu w stolicy.








Hop-on Hop-off Bus Tours – najlepszy sposób na poznanie Budapesztu
Tuż przy hotelu znajduje się przystanek słynnego czerwonego autobusu Budapest Hop-on Hop-off Bus Tours. To bardzo wygodna forma zwiedzania miasta: kupując bilet, można korzystać z przejazdów przez 24 godziny, wysiadając i wsiadając na dowolnych przystankach. Dodatkowo w autobusach jest polski audioprzewodnik. Jeżeli wybieracie inny autobus upewnijcie się, czy możecie skorzystać z niego w naszym języku.
Za bilet rodzinny zapłaciliśmy około 350 zł. W cenie była także możliwość skorzystania z rejsu po Dunaju, co brzmi jak wspaniała atrakcja. Niestety, nasz pobyt w Budapeszcie był na tyle krótki, że nie zdążyliśmy z tego skorzystać. Trochę żałuję – tym bardziej, że wiele z Was polecało mi taki rejs na Instagramie.
My, jeśli tylko mamy taką możliwość, zawsze korzystamy z tego rozwiązania. Tak zwiedzaliśmy już Rzym, Londyn, a teraz także Budapeszt. To świetny sposób, by w krótkim czasie zobaczyć panoramę miasta i jego najważniejsze zabytki, a jednocześnie mieć swobodę wyboru, gdzie chcemy zatrzymać się na dłużej.




Co zjeść w Budapeszcie
Podczas podróży zawsze staramy się próbować lokalnych dań, bo to one najlepiej oddają klimat miejsca. W Budapeszcie nie mogło być inaczej.
Już pierwszego dnia postawiliśmy na klasykę – węgierski gulasz i zupę gulaszową. Wybraliśmy się do popularnego miejsca Gettó Gulyás, które w wizytówce Google ma aż ponad 12 tysięcy recenzji. Choć w środku nie udało się zjeść (brak rezerwacji!), to szczęśliwie udało nam się zdobyć stolik na zewnątrz. Atmosfera była świetna, a jedzenie jeszcze lepsze. Spróbowaliśmy także zupy kartoflanej i kaczki – oba dania były naprawdę przepyszne. Do tego zamówiliśmy lemoniadę, którą polecali inni w opiniach – i faktycznie, okazała się strzałem w dziesiątkę.




New York Café Budpeszt
Nie mogliśmy też pominąć wizyty w legendarnym New York Café, nazywanym „najpiękniejszą kawiarnią na świecie”. To miejsce zachwyca od pierwszej chwili – bogato zdobione wnętrza, złote detale, kryształowe żyrandole i atmosfera jak z bajki. Ceny nie należą do najniższych, ale to zdecydowanie doświadczenie, które warto przeżyć choć raz.


Najlepszy Langosz w Budapeszcie
A skoro mowa o węgierskich smakach, to nie mogło zabraknąć langosza – tradycyjnego placka smażonego na głębokim oleju. My spróbowaliśmy go w Retro Lángos Budapest, miejscu, które cieszy się świetnymi opiniami wśród mieszkańców i turystów. Chrupiący, złocisty langosz z dodatkami to prawdziwa kwintesencja węgierskiego street foodu. Idealny wybór na szybki, ale sycący posiłek w trakcie zwiedzania.


Nasze dwa dni w Budapeszcie
Nasz pierwszy dzień w Budapeszcie upłynął spokojnie – przejażdżka autobusem hop-on hop-off i długie spacery po centrum pozwoliły nam poczuć klimat miasta i bez pośpiechu chłonąć jego atmosferę.Do tego doszły kulinarne odkrycia – od tradycyjnego gulaszu po słynnego langosza – które pokazały nam różnorodność kuchni Budapesztu.
To był idealny początek krótkiego, ale intensywnego pobytu. A już w kolejnym wpisie opowiem Wam o tym, jak wyglądał nasz drugi dzień – pełen zwiedzania, odkrywania atrakcji i nieco bardziej dynamicznego tempa.

Pobierz przewodnik dla dzieci po Budapeszcie.

Znajdziesz tam karty pracy, Ebooki, karty trójdzielne i wiele więcej. A dodatkowo – będziesz na bieżąco z nowościami, promocjami i wyjątkowymi ofertami, które przygotowujemy dla naszej społeczności!
Odbierz Przewodnik dla dzieci po Budapeszcie!
Zapisz się do newslettera i otrzymaj dostęp do darmowej biblioteki, pełnej wartościowych materiałów edukacyjnych.





0 komentarzy